niedziela, 2 czerwca 2013

NIEZWYKŁA MIŁOŚĆ rozdział 1 cz.3
Kiedy poszłyśmy na przystanek, wszystko poszło nie tak. Najpierw okazało się, że autobus będzie za pół godziny. 
- Ja nie wytrzymam! Biegniemy - krzyknęła Anka.
- Teraz?! Tam?! To ok. 4 km! - wydusiłam, ale przyjaciołom się nie odmawia...
Biegłyśmy, ale byłyśmy tam w ciągu pół godziny. Nikogo już nie było... Drzwi były otwarte... Ze spokojem weszłyśmy i był tam powalająco przystojny chłopak. Blond włosy, niebieskie oczy, duża żółta bluza i miał air maxy. Moje ulubione buty. Siedział sobie jak gdyby nigdy nic. Był mega seksowny. Nie mogłam oderwać od niego wzroku. Moje oczy o mało nie wyleciały mi z orbit.
- Chodź, szukajmy telefonu - powiedziała Ania, ale poszła gdy zobaczyła, że mnie to nie obchodzi.
W końcu się ośmieliłam i podeszłam do niego.
- Cześć... - powiedziałam nieśmiało wstrzymując oddech.
Chłopak poruszył się, wyjął słuchawki i powiedział pewniej ode mnie. ,,- Siema''.
- Czy... ty...ty...ty... - zaczęłam się jąkać z nerwów. Grzywka swobodnie opadła mi na oczy. Tak jak by chciała oderwać od niego wzrok... Nieznajomy poprawił mi ją z taką czułością i delikatnością.
- Więc czy ty widziałeś taki telefon...no... taki... czarny... - i wtedy gardło zaczęło mnie ściskać, a w brzuchu poczułam ,,motylki''.
- Nie, nie widziałem, ale za to widzę piękną twarz.
Zamurowało mnie... A jeśli to kolejny podrywacz? Ale musiałam mu odpowiedzieć.
- Mówisz o mnie?
Zrobił się czerwony jak burak. Szybko zmienił temat. Gadaliśmy przez ok.15 min, a już tyle się o nim dowiedziałam. Naszą rozmowę przerwała Ania.
- Łucja, zbieramy się! Nie mam telefonu - zbierało jej się do płaczu.
Podałam mu swój numer telefonu.............

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz